Giebułtów (niem. Gebhardsdorf, Gebhardtsdorf, 1570 - Göppersdorf, 1753 - Geppersdorf) położony jest w centralnej części Pogórza Izerskiego, na północ od Gór Izerskich, na wysokości 355 - 440 m n.p.m. w dolinie bezimiennego potoku spływającego z Wojkowej (502 m) ku wschodowi do kotliny Mirska. Miejscowość należy do najstarszych wsi leżących w tzw. Okręgu Kwisy. Wioska Giebułtów powstała w 1328r. na terenach, które wówczas znajdowały się pod panowaniem piastowskiego księcia Henryka I Jaworskiego. Po jego śmierci staje się własnością rodu von Üchtritz. Ciekawostką jest fakt, że ród Üchtritz był nieprzerwanie właścicielem Giebułtowa aż do 1945 roku, czyli prawie 600 lat. Przez blisko 500 lat, do 1815r., wieś położona była tuż przy granicy ze Śląskiem po jej łużyckiej stronie.

W 1427r. zanotowano w kronikach fakt osiedlenia się we wsi grupy mieszczan z Lubania, którzy opuścili zrujnowaną przez husytów miejscowość. Niestety w 1431r. wiosną husyci najeżdżają również Giebułtów. Najazd kończy się spaleniem większości domostw i kaplicy. W 1508r. zatrzymał się tu słynny Jan Tetzel, dominikanin. Jego handel odpustami stał się iskrą do reformacyjnego wystąpienia Marcina Lutra. W tym czasie we wsi powstał pierwszy kościół-kaplica. Giebułtów stał się ośrodkiem protestanckim. Prawdopodobnym powodem było przejście na protestantyzm ówczesnego właściciela wsi Hansa von Üchtritza. Po jego śmierci w 1592r. Giebułtów przechodzi w ręce przedstawiciela czeskiej linii rodu - Jerzego von Üchtritza, który umiera w kolejnym roku. W 1593r. właścicielem dóbr giebułtowskich stał się syn Jerzego - Antoni von Üchtritz.

Początek wieku XVII nie jest pomyślny dla wioski. W 1613r. szalejąca zaraza dziesiątkuje mieszkańców. W okresie wojny trzydziestoletniej Giebułtów nawiedzają oddziały wojsk, grabiąc i mordując. 25 listopada 1632r. wojska chorwackie plądrując wieś napotkawszy opór ówczesnego właściciela - Antoniego von Üchtritza nie przebierając w środkach zabijają go. Majątek giebułtowski przechodzi w ręce kuzyna bezdzietnego Antoniego - Julisza Ludwika von Üchtritz, który pochodził z brandenburskiej linii rodu. Giebułtów dziedziczy Krzysztof von Üchtritz (syn Juliusza Ludwika), w 1693r. Anna Krystyna von Üchtritz (wdowa po Krzysztofie), w 1767r. Karol Emil von Üchtritz. Synowie Karola - Emil Zygmunt i Antoni byli ostatnimi przed wojną właścicielami majątku giebułtowskiego.

Zdecydowanie bardziej pomyślnym czasem dla Giebułtowa okazała się końcówka XVII wieku i pierwsza połowa wieku XVIII. W miarę napływu imigrantów czeskich powstały nowe części wsi: Nowy Giebułtów (1663r.) i Górny Giebułtów (1674r.). Następne fale imigrantów zjawiały się w 1712 i 1730r. - stąd kolonia czeska była dość silna i żywotna. Giebułtów znajdował się wówczas pod panowaniem czeskim, następnie austriackim, a później pruskim. Wraz z napływem uchodźców z Czech i Śląska rozpoczyna się rozwój gospodarczy wsi i okolic. Na mocy nadanego przez Jana Jerzego IV przywileju w Giebułtowie odbywają się targi, które ściągają tak wielu kupców, że miejscowość zaczyna być nazywana "małym Lipskiem". Giebułtów leżący na pograniczu pruskiego Śląska i austriackich Czech stał się również miejscowości znaną z przemytu.

Wojny śląskie ponownie dają się we znaki mieszkańcom wsi. Latem 1745r. stacjonują we wsi wojska austriackie pod dowództwem generała hrabiego Nasady. W lipcu 1759r. we wsi stacjonowała armia cesarska pod dowództwem generała Gwidona Ernesta Laudona. W marcu 1760r. w Giebułtowie zatrzymał się kolejny cesarski dowódca - generał książę von Löwenstein. W okresie 1756-1763 przez wioskę przewinęły się wojska francuskie, pruskie i rosyjskie, a straty mieszkańców sięgnęły 5 tysięcy talarów.

 

Pierwsza szkoła w Giebułtowie (Alt Gebhardsdorf) powstała w 1632r. Była to czteroklasowa szkoła ewangelicka. Uczyło w niej 3 nauczycieli. Szkoła mieściła się w dwóch budynkach. Szkoła dysponowała pokaźnym legatem w wysokości 734 talarów na kształcenie i zakup odzieży dla ubogich mieszkańców. W roku 1844 powstała jednoklasowa szkoła w Neu Gebhardsdorf, a w 1898 jednoklasowa szkoła w Augustowie (Augustthal).

W 1934 roku powstał nowy budynek szkolny, który pełni swoją rolę do czasów obecnych. Po 1945r. istniała szkoła podstawowa w Giebułtowie i Szkoła Rolnicza w Augustowie. Istniała także Szkoła Zawodowa przy zakładach tkackich. Funkcjonowały również przedszkole i żłobek, a także restauracja. W wiosce znajduje się obecnie 8 klasowa szkoła podstawowa.

W skład Giebułtowa wchodzą też dawne wsie Giebułtówek, Augustów i Wola Augustowska. Giebułtówek (niem. Neu Gebhardsdorf) ciągnie się na lewym brzegu Łużycy wzdłuż drogi łączącej Giebułtów z Wolimierzem (niem. Volkersdorf) na wysokości 360 - 390 m n.p.m. Augustów znajduje się ok. 1 km na północ od Giebułtowa na północnych zboczach Wojkowej (502 m). Jego zabudowania usytuowane są na wysokości 405 - 460 m n.p.m. Augustów (niem. Augustthal - na cześć Auguste von Üchtritz) założony został ok. 1738r. Podawane są też informacje, że został on założony w I połowie XV w. na leśnym karczowisku przez zubożałych w czasie wojen husyckich mieszkańców Lubomierza (niem. Liebenthal) przy poparciu rycerzy ze Świecia (niem. Schwerta). Wola Augustowska (niem. Estherwalde - na cześć żony Henryka von Üchtritza - Esthery Joanny von Üchtritz) to wieś położona u wschodniego podnóża Wojkowej na wysokości 365 - 385 m n.p.m. Pierwsze wzmianki ok. 1710r.

W górnej części wioski znajdują się ruiny zabytkowego pałacu barokowego, wzniesionego w latach 1654- 1655 (wg daty na portalu ok.1760r.) na zupełnie nowym, nie zabudowanym miejscu. Fundatorem tej rezydencji był Christopf (Krzysztof) von Üchtritz - właściciel wsi. Kompleks dworski rezydencji pałacowej stanowiącej w tym kompleksie wyraźną dominantę, obok niej umieszczonego ogrodu oraz oddzielonego ogrodem folwarku. Portal przyozdobiono herbami rodów von Üchtritz i von Metzrad (na pamiątkę Anny von Metzrad - żony Krzysztofa). Architektura tej rezydencji podjęta z włoskich inspiracji i wykonana przez włoskich budowniczych stanowi jedno z najwcześniejszych dzieł nowego pałacowego stylu na terenie Śląska przewijającego się posadowieniem budynku górującego nad ogrodem i folwarkiem, jego zewnętrzną formą i pierwszym na terenie Śląska zastosowaniem włoskich sklepień lustrzanych bezlunetowych oraz wprowadzeniem reprezentacyjnej galerii parteru i piętra. Był on restaurowany w XIX i na początku XX w. Jest to trzykondygnacyjne założenie prostokątne z silnie występującym ryzalitem środkowym, o osiach akcentowanych podziałem pilastrowym. Wnętrze parteru z sienią na osi zakrywają sklepienia kolebkowe. Stylowy taras flankowany jest dwiema basztami. Obok pałacu znajduje się budynek folwarczny z 1810r. z zachowanym do dziś portalem, podziałem pasowym elewacji, świetlikami, stolarką drzwi i okien.

W okresie gdy mieszkańcy zajmowali się głównie wytwórstwem i usługami (mniej rolnictwem) we wsi funkcjonowało kilka młynów wodnych, wiatrak, dziesiątki warsztatów bawełnianych tkających głównie katun i kilka warsztatów płócienniczych. Kwitło rzemiosło - zajęcie mieli szewcy, krawcy, rzeźnicy, piekarze, stolarze, garncarze, pszczelarze, czeladnicy murarscy i ciesielscy, bednarze, ślusarze i kołodziej. W przedwojennym Giebułtowie istniały mechaniczne zakłady tkackie, które zastąpiły tkactwo chałupnicze. Działały tu zakłady: Jordan's Mech Weberei, Gustaw Winkler oraz Merfeld i Synowie. Produkowano tu chusteczki, ręczniki i bieliznę pościelową, a także surowiec płócienny m.in. płótno żaglowe. Istniał zakład produkujący wyroby z drewna, m.in. zabawki - Holzwaarenfabrik Schwerdtner und Busse. Dużymi zakładami produkcyjnym była kaflarnia - Lilge's Ofenfabrik oraz szlifiernia kryształu i szkła - Emil Noack (założona w 1920).

Kwitł handel, powstało kilka gospód i zajazdów m.in. "Restaurant Buschkretscham", "Gustav Elsel's Gasthaus z. Grenze", "Kirsch Kretscham v. Oswald Fritsche", "Gasthof zum schwarzen Ross","Gaststätte zum Deutschen Hause", "Rüschke's Gasthaus zum goldenen Schwert", "Gasthaus zum Riedstein", funkcjonował także znany w okolicy jarmark i browar.

W czasie II Wojny Światowej w zakładach giebułtowskich przekształconych na produkcję wojskową pracowały więźniarki z kobiecego podobozu - filia Gross Rosen (Rogoźnica). Więźniarki, przeważnie Żydówki, robiły części do samolotów, a w fabryce mebli rączki do granatów i skrzynki na miny. Pod koniec wojny więźniarki ewakuowano w nieznanym kierunku.

W okresie powojennym nadal działała fabryka zabawek z drewna, które cieszyły się powodzeniem w całej Polsce. Obecnie jest to budynek mieszkalny. Po 1945r. zakłady włókiennicze upaństwowiono i utworzono Giebułtowskie Zakłady Przemysłu Bawełnianego. W 1995r zakłady zostały sprywatyzowane, co spowodowało ogromny wzrost bezrobocia. W ostatnim okresie zakłady przeżywały trudny okres i ostatecznie w roku 2009 uległy likwidacji.

Znajduje się tu także ciekawy pomnik przyrody, którym jest bazaltowa skała (470 m.n.p.m.).

Po wojnie dotychczasowi mieszkańcy Giebułtowa zostali przesiedleni na tereny Niemiec, natomiast w wiosce osiedlili się repatrianci ze wschodu i centralnej Polski. "Ewakuowani" tu zostali z kresów wschodnich przede wszystkim mieszkańcy województwa tarnopolskiego dekanatu Skałat. "W 1939 r. liczył ten dekanat 18 parafii polskich: Grzymałów miał 6.607 wiernych, Haluszczyńce 2.569, Kaczanówka 4.421, Koszlaki 1.387, Ostapic 2.404, Skałat 5.562, Tamoruda 835, Toki 993, Touata 2.571, Chmieliska 1.249, Kołodziejówka 1.805, Krasne 2.284, Medyd 1.998, Nowe Sioło 497, Podwoloczyska 3.135, Połupanówka 2.496, Rasztowce 560, Turówka 655". Do Giebułtowa przybyli przede wszystkim mieszkańcy trzech miejscowości: Kaczanówka, Iwanówka i Orzechowiec. Jedną z najcenniejszych pamiątek przywiezionych stamtąd jest obraz Św. Michała Archanioła pochodzący z kościoła pod wezwaniem tego świętego w Kaczanówce. Obraz w chwili obecnej znajduje się w giebułtowskim kościele. Kościół w parafii Kaczanówka istnieje do chwili obecnej i nosi dalej to samo imię.